niedziela, 6 listopada 2016

Granatowa kopertówka i moja praca konkursowa

Obiecałam Wam ostatnio moją subiektywną, filmowo-sukienkowo-spódnicową inspirację, ale ten wpis pojawi się niebawem. Potrzebuję więcej czasu na scalenie moich pomysłów:-).

Dzisiaj przygotowałam dla Was coś innego - sukienkę kopertową. To mój debiut w tego rodzaju sukienkach. Postanowiłam wyjść nieco poza swoją szyciową strefę komfortu i spróbować czegoś nowego.

A więc oto ona - granatowa, przeplatana paskiem kopertówka. Uszyłam ją na bazie wykroju z Burdy. Jest to Sukienka 116 z Burdy 11/2012. To zdecydowanie jeden z moich ulubionych numerów.

Wybierając ten model, pierwszy raz uszyłam kołnierz i pliski przy rękawie. Cieszy mnie to, ponieważ jest to kolejny krok naprzód w nauce szycia. I choć długa droga przede mną w nauce szycia, to właśnie takie małe kroczki naprzód cieszą bardzo. Przyznam, że trochę obawiałam się jak będę czuła się w tym fasonie. Miło zaskoczyłam samą siebie - sukienka przypadła mi do gustu i dobrze się w niej czuję.

Szczegóły szycia:
  • Sukienkę uszyłam z materiału Bawełna satynowana (granat) zakupiony w sklepie internetowym Textilmar. Z tego samego materiału uszyłam marynarkę, którą pokazałam Wam w tym wpisie. Bardzo lubię ten materiał, choć się gniecie. W moich zapasach czeka jeszcze bawełna satynowana w kolorze białym, czarnym i chabrowym.
  • Zrezygnowałam z wszycia kieszeni na wysokości bioder oraz bocznych szlufek (z nici) których zadaniem jest przytrzymanie paska.
  • Mam wrażenie, że w Burdzie źle obliczono długość plisek przy rękawie. Moim zdaniem powinny być dłuższe, ponieważ po wykrojeniu proponowanego rozmiaru, nie zostało mi miejsca na zapas.
  • Po uszyciu i przymierzeniu sukienki okazało się, że dekolt jest zdecydowanie zbyt głęboki i rozchylający się:-) i zdecydowanie pokazuje za dużo:-). W związku z tym oprócz proponowanych dwóch zatrzasków na wysokości pasa (talii), dodałam jeden mały w miejscu krzyżowania się przodów, które tworzą wspomniany dekolt. To zdecydowanie pomaga utrzymać górę w ryzach:-).
  • Mam wrażenie, że mimo iż wybrałam swój rozmiar 36, to sukienka w talii mogłaby być odrobinę węższa. Widać to na wysokości paska, materiał lekko się marszczy. Nie przeszkadza mi to jednak, sukienka żyje swoim życiem:-).
Poniżej przedstawiam Wam kilka zdjęć:


















A na koniec mały dodatek - mój ołówkowy projekt.

Kilkanaście dni temu  wzięłam udział w konkursie zorganizowanym przez myou.blog.pl, JUKI i Szyj w domu z okazji Dnia spódnicy. 
Zadanie polegało na zaprojektowaniu i uszyciu spódnicy. Okazało się że mój projekt wygrał:-), razem z pracą Pani Kasi.

Szczegóły znajdziecie pod tym linkiem.
Nie ukrywam, ucieszyłam się, to mój pierwszy udział w konkursie szyciowym. Poczułam radość, że moja praca została doceniona. Dziękuję Organizatorom.

W ramach konkursu postanowiłam uszyć...spódnicę ołówkową. Ten fason noszę najczęściej, więc inny nie wchodził w grę. Wybrałam na ten cel czerwony materiał, który od dłuższego czasu czekał na swoje pięć minut. I doczekał się:-). Materiał ten to Tkanina ubraniowa Malwa mars red, zakupiony standardowo w Textilmarze. Długo po jego zakupie zastanawiałam się czy uszyć z niego sukienkę czy spódnicę. Pomogły mi inspiracje blogowe i postanowienie o wzięciu udziału w konkursie:-).

Swój ołówkowy projekt postanowiłam urozmaicić złotym zamkiem z tyłu na całej długości oprócz rozporka i pasa. Spódnica zawiera podszewkę z lycrą.

Wykrój sporządziłam samodzielnie w oparciu o swoje kształty i wymiary.

Przyznam, że czuję się w niej rewelacyjnie i wiem, że ubiorę ją na wiele okazji.

Dajcie znać czy podobają się Wam moje nowe projekty:-).

Pozdrawiam Was ciepło i słonecznie.
















 Fot. mój cierpliwy i kochany Mąż:-)


25 komentarzy:

  1. Bardzo ładna sukienka, taka klasyczna i do pracy i na jakieś wyjście, świetnie w niej wyglądasz :-) spódniczka też mi się podoba ma piękny kolor taki energetyczny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-), sukienka faktycznie nadaje się na wiele okazji. A spódniczka to obecnie moja ulubiona ołówkowa:-), pozdrawiam.

      Usuń
  2. Granatowa sukienka jest super, aż mi sie takiej zachciało. Sukienka tego typu ma potencjał, może byc bardzo elegancka albo swobodna na popołudniowe wyjście. Spódnica też mi sie podoba, fajnie, że dałaś zamek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ta sukienka faktycznie może być ubrana na różne okazje, także szyj swoją i pochwal się:-). Ołówkową postanowiłam wreszcie czymś urozmaicić, padło na zamek:-). Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Sukienkę chętnie widziałabym w swojej szafie, spódnica jest tak samo rewelacyjna! Smaczek w postaci złotego zamka jest świetny ;) Bardzo kobieco i zmysłowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madziu, spódniczka jest rzeczywiście trochę zalotna, przez ten zamek:-). Obecnie szyjąc kolejne modele ołówkowych szukam jakiegoś urozmaicenia:-). A sukienka znalazła się w mojej sukienkowej bazie, pozdrawiam.

      Usuń
  4. świetna sukienka, ale przy takim kroju zawsze istnieje ryzyko rozchylającego dekoltu, Twoje rozwiązanie z zatrzaskami, bardzo mi się podoba, Spódnica jest po prostu rewelacyjna, mój ulubiony fason i jeszcze ten zamek, cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję:-). O tym rozchylającym dekolcie w ogóle nie pomyślałam, dopóki nie przymierzyłam:-). Spódnica ołówkowa to też zdecydowanie mój ulubiony fason, pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Sukienka jest genialna, zarazem bardzo elegancka, ale może znaleźć zastosowanie również w codziennych stylizacjach :)
    Spódnica również bardzo mi się podoba. Gratuluję wygranej w konkursie, zasłużone zwycięstwo! :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i gratulacje:-). Sukienka faktycznie nadaje się na różne okazje, to jej duży plus. Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Stosowalas jakas podszewke do tej spodnicy? Kupilam ostatnio Malwe w Textilmarze i zastanawiam sie czy uzyc do niej podszewki elastycznej czy normalnej wiskozowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszyłam podszewkę czerwoną z lycrą, dokładnie tą: http://sklep.textilmar.pl/podszewki-podszewki-lycra-podszewka-lycra-czerwona-p-303.html
      Malwa troszkę się rozciąga więc pomyślałam, że lepiej użyć podszewki rozciągliwej, stąd mój wybór. Coraz częściej do materiałów bardziej elastycznych dodaję podszewkę z lycrą. Generalnie jestem zadowolona z podszewek z tego sklepu, kupują tylko wiskozowe lub te z lycrą. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Coś myślę, że mąż nie narzekał jak robił te zdjęcia... Szczególnie ołówkowej...;)
    Bosze... Jak Ty w niej bosko wyglądasz!!! Ten zamek jest przeseksi!!!
    Kopertowa tez jest wspaniała, ale wybacz... Nie mogę oderwać oczu od tej czerwieni:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, muszę obiektywnie stwierdzić, że mój mąż generalnie robi mi zdjęcia bez narzekania, co naprawdę doceniam:-). Ale muszę też przyznać, że fakt, ta ołówkowa przypadła mu do gustu:-). Innym osobom też, bo moja koleżanka prosi o uszycie identycznej:-))). A to wszystko przez ten zamek z tyłu:-))). Dziękuję Ci za tyle miłych słów, przyznaję, ta spódniczka jest trochę zalotna...i taka miała być. Pomyślałam, że muszę trochę urozmaicić te moje ołówkowe:-). Kopertowa w porównaniu z moją ołówkową to jest mega grzeczna:-). Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
    2. Swoją drogą słowo przeseksi jest rewelacyjne, muszę je zapamiętać:-).

      Usuń
  8. Spódnica jestem niesamowita! Masz PRZEPIĘKNĄ figurę! Wyglądasz w niej obłędnie. Gratuluje zwycięstwa! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:-), spódnicę baaardzo lubię, pozdrawiam.

      Usuń
  9. Och zarówno tę sukienkę jak i spódnicę widziałabym w swojej szafie :)
    W kopertowej sukience i jeszcze w granacie wyglądasz fantastycznie więc dokonałaś znakomitego wyboru fasonu.
    A granat obok bieli to zdecydowanie Twoje kolory.
    W czerwonym ołówku wyglądasz dla odmiany oszołamiająco!
    No i ta żurnalowa figura! Co to były za płyty, z którymi ćwiczysz? :P
    Ogólnie pozytywnie zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne za tyle miłych słów:-). W granacie i bieli czuję się rewelacyjnie.
      A moje ćwiczenia to już tak utarty repertuar, że muszę je jakoś urozmaicić:-). Są to filmiki z Mel B, na poszczególne partie ciała, są dostępne na youtubie, np. ten: https://www.youtube.com/watch?v=U2TfzwFTd5I
      Jest też płyta z tymi ćwiczeniami w sprzedaży. Pozdrawiam:-).

      Usuń
  10. Piękna sukienka kopertowa. I ze sztywnego materiału! Dlaczego do sklepów nagminnie szyją je z miękkiej dzianiny? Sztywny materiał o wiele lepiej się układa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Uwielbiam ten sztywny materiał (bawełna satynowana) do tego stopnia, że w zapasach czeka jeszcze taki sam w kolorach: czerń, biel i chaber:-). Masz rację, on się fajnie układa. A co do sklepów - nie wiem dlaczego tak się dzieje. Taka kopertówka uszyta z dzianiny faktycznie zmienia bardzo swój wygląd. Jak dla mnie staje się przez to taka bardziej na luzie, ale to tylko moje wrażenie:-). Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Sukienka kopertowa jak z najlepszego salonu :) Pięknie ci w niej, krój mi się bardzo podoba :) Ołówkowa spódniczka też piękna podoba mi się jej kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miły, dodający skrzydeł komentarz:-), pozdrawiam.

      Usuń
  12. zachorowałam dosłownie na kolorową ołówkową
    może zieloną ?
    a taką podobną sukienkę widziałam w sklepie internetowym Esprit, pobiegłam do sklepu>>>>>niestety jakość materiału to nieporozumienie
    zazdraszczam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu kochana, gdybyśmy bliżej siebie mieszkały to z wielką chęcią uszyłabym Ci zieloną ołówkową spódnicę. Mam nadzieję, że znajdziesz coś satysfakcjonującego. Co do składu materiałów sklepowych, to czasem mi również ręce opadają. Ceny mega wysokie, a skład...pozostawia wiele do życzenia, niestety. Dlatego jeszcze bardziej doceniam to że mogę sama wybrać sobie materiał, a potem coś z niego wykombinować:-). Daj znać czy wyszukałaś jakąś piękną, np. zieloną spódnicę ołówkową, buziaki.

      Usuń

Odpowiedz