sobota, 27 grudnia 2014

Spodnie w kratę

Mam nadzieję, że Święta upłynęły Wam w miłej, rodzinnej i ciepłej atmosferze. Moje takie właśnie były, z czego ogromnie się cieszę.

Tym razem, celem małego urozmaicenia, przygotowałam dla Was kilka zdjęć, w których pierwsze skrzypce grają spodnie.
Uszyłam je już jakiś czas temu, według wykroju z Burdy Szycie krok po kroku (2/2013, model 2A).
By utrudnić sobie życie (zupełnie niechcący) wybrałam materiał w bordowo-czarną kratę, który zakupiłam w second handzie, nie wiedząc właściwie co z niego powstanie.
Powstały spodnie, ale przyznaję, szyłam je partiami, ponieważ momentami brakowało mi cierpliwości. Wsparcie pewnej bardzo życzliwej osoby, która udzielała mi korepetycji z szycia, pozwoliło mi nie poddać się i ukończyć rozpoczętą pracę:-).
Na zdjęciach krata jest mało widoczna, ale uwierzcie mi na słowo - to krata:-).

Spodnie nie wyszły idealnie, ale jak na pierwszą parę spodni szytych własnoręcznie, myślę, że może być.
Miłego oglądania:-).











środa, 17 grudnia 2014

"Mała czerwona"

Podobno "mała czarna" stanowi jeden z elementów garderoby, który każda kobieta powinna mieć
w swojej szafie. Jestem jak najbardziej na tak w tej kwestii:-). 
Postanowiłam jednak nieco poszerzyć paletę kolorystyczną w tym temacie i uszyłam jakiś czas temu "małą czerwoną".
Tym razem nie posłużyłam się wykrojem,wymyśliłam go sobie sama.
Materiał - dzianina lacosta to bardzo wdzięczne tworzywo. Nie siepie się, nie przesuwa i w dodatku lekko rozciąga, przez co łatwiej dopasować ubranie do sylwetki. Biorąc pod uwagę jej atuty, długo nie zastanawiałam się nad wyborem pt.: jaką tkaninę wybrać.
Z kolorem było nieco trudniej. Padło na czerwień. Sukienka szyta była z myślą o czekających mnie dwóch weselach. Sprawdziła się rewelacyjnie.
Uwielbiam klasykę, więc sukienka sama w sobie jest dość prosta i skromna. Jednak żeby trochę
to przełamać i wprowadzić nieco urozmaicenia wymyśliłam sobie dekolt na plecach.
Mam nadzieję, że mój pomysł przypadnie Wam do gustu.
Na samym końcu przepraszam Was za jakość zdjęć, jednak pstrykanie fotek kompaktowym aparatem w ponury, zimowy dzień stanowi nie lada wyzwanie.
Mam nadzieję, że będzie lepiej, aktualnie pracuję nad doborem lepszego tła...i oczywiście szyję:-).
Miłego oglądania.






niedziela, 7 grudnia 2014

Sukienka w kratkę

Witajcie w moim małym kawałku blogowego świata.

Zanim opiszę swoją pierwszą sukienkę na blogu, napiszę Wam kilku słów o tym, jak to się stało,
że tutaj jestem.
Odkąd pamiętam, zawsze interesowały mnie ubrania, zabawa modą, drobne przeróbki...
Od wielu lat ubieram się w second handach. Oczywiście, korzystam z sieciówek, ale znacznie rzadziej.
Nie będę pisać o plusach kupowania ubrań w second handach, ale dodam tylko, że w żadnej sieciówce nie czuję takiej adrenaliny, jak wtedy, kiedy przekraczam próg lumpeksu.

Ponadto od ponad roku szyję na maszynie. Właściwie cały czas się uczę i przede mną jeszcze długa droga, ale uwielbiam to robić, więc mam nadzieję, że energii i zapału mi nie zabraknie.
W pewnym momencie pomyślałam, że chciałabym się tym wszystkim podzielić, stworzyć pewnego rodzaju swój internetowy pamiętnik szyciowo-ubraniowych poczynań.
Być może z  czasem pojawią się tutaj też inne tematy, jak choćby zdrowe odżywianie, którym
od jakiegoś czasu bardzo się interesuję. Czas pokaże.

Ok, miało być krótko, a wyszedł elaborat.
Teraz kilka słów o dzisiejszej sukience.
Materiał w modny ostatnio wzór: kratkę, kupiłam zupełnym przypadkiem w second handzie. Sukienkę uszyłam według wykroju z Burdy (I/2014, Sukienka 121).
Zmieniłam ją nieco na samym dole po bokach, ponieważ dodałam dwie drobne zakładki i nie wszyłam kieszonek. Sukienka jest bardzo wygodna i myślę, że założę ją jeszcze nie raz.
Zapraszam do oglądania:-).