niedziela, 25 stycznia 2015

Bluzka z czarnymi wstawkami

Robię się powoli monotematyczna, ponieważ kolejny raz bohaterką wpisu jest bluzka. Tym razem bardziej klasyczna, dość prosta i w mało ryzykownym połączeniu, tj.bieli i czerni. Bardzo ją lubię, jest wygodna, pasuje do wielu rzeczy, a przy tym jej klasyczny fason jest w moim guście.
Wybierając część garderoby do uszycia, zawsze zastanawiam się, czy będę daną rzecz potem nosić i czy będzie pasować do reszty mojej garderoby. Przeważnie tak jest, całe szczęście:-). 
Bluzka (123A) powstała już jakiś czas temu, z wykroju z Burdy (9/2012). Jedynym elementem zmiennym jest wstążeczka z tyłu, w wersji oryginalnej powinna być pętelka i guziczek. Mnie zachciało się wstążeczki:-). Ot, taki kaprys. 
Materiał jaki wybrałam, to dzianina jersey (choć nie jestem w 100% pewna, ponieważ kupiłam go już jakiś czas temu), kolor zbliżony do ecru. Czarne wstawki to coś na kształt satyny z elementami lycry. Mam nadzieję, że mój uszytek przypadnie Wam do gustu.
Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam ciepło.











Fot. Anna Ostrowska

sobota, 17 stycznia 2015

Bluzka o lekko kopertowym zabarwieniu

Pojawiły się już spodnie, sukienki, spódniczka. Pora na bluzkę:-).

Bohaterka tego wpisu powstała na podstawie wykroju z Burdy (Bluzka 115, Burda 4/2014). Od razu zachwycił mnie jej kopertowy układ, prostota i elegancja. Bluzka w moim wykonaniu jest nieco dłuższa, ponieważ chciałam uniknąć efektu odkrytego brzucha:-). Efektu tego do końca nie uzyskałam, ponieważ czasem zdarza mi się podczas noszenia zaobserwować takowy widok:-). Widocznie wyszła trochę za krótka. Z drugiej strony nie może być zbyt długa, ponieważ straci fason.
Wybrałam materiał, który kupilam w second handzie. Myślę jednak, że uszyję sobie jeszcze jedną w innym kolorze, zdecydowanie matowym. Mam pomysł na identyczną w bieli lub odcieniu ecru.
Nie udało mi się uniknąć drobnych błędów - dekolt nie wyszedł dokładnie tak, jak powinien, trochę się marszczy, ale następnym razem będę wiedziała jak temu zaradzić.
Bardzo lubię ten model bluzki. Jest bardzo wygodna i przez swój klasyczny fason pasuje do wielu rzeczy, a przy tym nie jest nudna. Tutaj zestawiłam ją z klasycznymi czarnymi spodniami i szpilkami.
Zaobserwowałam u siebie dziwne zjawisko. Ilekroć jakiś fason, model, pomysł wpadnie mi w oko, szyję go wielokrotnie, tylko w różnych wariacjach kolorystycznych i czasem z małymi urozmaiceniami. Coś czuję, że podobnie będzie w przypadku tej bluzki:-). No cóż, grunt to wiedzieć co się lubi i w czym czujemy się dobrze.
I tą refleksją kończę dzisiejszy wpis.
Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam Was ciepło.












 Fot. Anna Ostrowska

środa, 7 stycznia 2015

Spódniczka z baskinką

Tak jak w tytule - popełniłam baskinkę:-) i znowu z materiału, uwaga: w kratkę:-). 
Materiał otrzymałam w prezencie od osoby, która pomogła mi poczynić pierwsze kroki w szyciu. Jestem jej za to ogromnie wdzięczna.
Na początku nie wiedziałam co będzie jego przeznaczeniem, ale gdy ujrzałam Spódnicę z baskinką (Spódnica 117) w Burdzie 12/2013, wiedziałam już co z niego powstanie.
Nie wyszło mi idealnie, ale cały czas uczę się i daję sobie prawo do błędów. 
Spódniczka, jeśli jest taka potrzeba, fajnie "tworzy" biodra i kryje fałdki na brzuchu.
Myślę, że spisze się idealnie w wielu sytuacjach, zarówno w pracy, jak i w trakcie mniej formalnych wyjść. 

W tym miejscu dziękuję moim dwóm kochanym Fotografom - mojemu Mężowi i Przyjaciółce Ani, za ich ogromną cierpliwość, pracę i poświęcony czas:-). Jesteście kochani. Przy poprzednich trzech wpisach pomagał mi Mąż, a w tej sesji mogłam liczyć na wsparcie Ani Ostrowskiej.

Zapraszam do oglądania i komentowania.















Fot. Anna Ostrowska