niedziela, 21 lutego 2016

Szara ulubienica

Dzisiaj zapraszam Was na wpis poświęcony jednej z pierwszych dopasowanych sukienek, jakie wyszły spod mojej maszyny:-).

Do niedawna szyłam sukienki luźne, niezbyt dopasowane. Bardzo lubię takie nosić i zdecydowanie łatwiej mi się je szyje. Poza tym moja waga ostatnio ulegała ciągłym zmianom, z racji urodzenia Córci, stąd czekałam, aż wrócę do swoich pierwotnych kształtów.

Ponadto, jakiś czas temu po prostu zapragnęłam zacząć szyć bardziej dopasowane sukienki.
Dużą zasługę w tym ma Ania (dziękuję:-)), autorka wspaniałego bloga pracowniastroju.com
Mogę śmiało przyznać, że Ania jest moją sukienkową inspiracją. To właśnie na jej blogu podziwiam przepięknie uszyte sukienki i inne projekty szyciowe. Tych, którzy jeszcze nie znają bloga Ani, gorąco zachęcam do odwiedzenia tego miejsca.

Model który Wam dziś prezentuję to Sukienka 122 z Burdy 11/2012. Powtórzę się, ale sukienkę pierwszy raz zauważyłam właśnie na blogu Ani:-). Bardzo mi się spodobała i zapragnęłam taką uszyć.

Model ten tak bardzo mi się spodobał, że uszyłam jeszcze jedną taką, tylko bez rękawów, w wersji na lato. Z pewnością pojawi się za jakiś czas na blogu. Zamierzam również popełnić jeszcze jedną identyczną, najprawdopodobniej  w kolorze granatowym. Śmiało mogę stwierdzić, że model ten z pewnością będzie stanowić moją sukienkową bazę. Bardzo dobrze czuję się  w takim fasonie.
Sukienka jest dopasowana, fajnie podkreśla talię (można założyć dodatkowo pasek) i stanowi duże pole do popisu w kwestii dodatków, np. ciekawego naszyjnika.

Moje uwagi co do tego modelu:
 - Sukienkę skróciłam dosyć mocno, ponieważ nie chciałam aby sięgała za kolano;
 - Rękawy wyszły dość szerokie i myślę, że szyjąc kolejną, nieco je zwężę;
 - Zamiast rozporka nakładanego, wszyłam zwykły, prosty.
 - Użyłam zamka krytego o długości 50 cm, taki akurat posiadałam. Burda radzi zamek o długości 60 cm i zdecydowanie ma to sens. Mój jest jednak trochę za krótki i sukienkę ciężko się zakłada:-).
- Postaram się w kolejnym wcieleniu tego modelu lepiej dopasować sukienkę z tyłu, być może wskazane byłyby głębsze zaszewki. 

Na dzisiaj to wszystko, Jeśli macie jakiekolwiek pytania dot. tego modelu, piszcie:-).
Dziękuję za Wasze odwiedziny, komentarze. Pozdrawiam Was ciepło i słonecznie.

























Fot. Mąż