niedziela, 24 czerwca 2018

Sukienka w palmy

Jestem. Jakiś czas mnie nie było. Żyję ostatnio dość intensywnie, stąd częstotliwość dodawanych postów zmalała. Zapał do szycia jest jednak wciąż ten sam, co mnie niezmiernie cieszy:-). W kolejce czekają następne uszytki do obfotografowania, więc z pewnością niebawem pojawi się kolejny wpis.

A dzisiaj prezentuję Wam sukienkę, uszytą według modelu, który od razu wpadł mi w oko, jak tylko otworzyłam Burdę. Sukienka jest prosta w uszyciu, choć jak zwykle pewne elementy uszyłam bardziej intuicyjnie :-). Jej krój jest dość luźny, ale uszyty do kompletu pasek nadaje całości kształt. 

Wybrałam materiał, na którego widok moje serducho zaczęło bić szybciej. Te leśne, palmowe klimaty bardzo przypadły mi do gustu. Niestety, odrobinę się rozczarowałam, kiedy materiał do mnie dotarł (zamawiałam go internetowo). Mam wrażenie, że zdjęcia na stronie sklepu przedstawiały nieco inną kolorystykę jednego z rodzajów liści :-). Wiem, brzmi nieco dziwnie:-). Dla mnie jednak stanowi to dość dużą różnicę, biorąc pod uwagę, że w kolorach typu: miodowy, musztardowy nie czuję dobrze. Te listki w kolorze miodowym (lub musztardowym) na stronie sklepu były w odcieniu limonkowym, wspaniale ożywiały całość. Postanowiłam jednak nie poddać się i mimo lekkiego rozczarowania, uszyć wybrany model sukienki. I bardzo dobrze, ponieważ polubiłyśmy się ogromnie. Sukienkę uszyłam całkiem niedawno, a okazji do jej założenia było już co najmniej kilka. 

Na sam koniec kilka szczegółów szyciowych:
  • Sukienka powstała na bazie wykroju z Burdy, jest to Sukienka 1C (Burda, Szycie krok po kroku 1/2018).
  • Materiał który wybrałam to Tkanina Karelia (z rodzaju Karelia prints, nie pamiętam nazwy szczegółowej). Zakupiony w sklepie internetowym Textilmar.
  • Długość sukienki dopasowałam do własnych upodobań.

Będzie mi miło jeśli dacie znać w komentarzach co sądzicie o mojej nowej sukience. Pozdrawiam Was słonecznie.






















Fot. Mąż