sobota, 13 stycznia 2018

Podsumowanie roku 2017, 3 urodziny bloga, mała czarna z weluru i mój udział w konkursie

Dzisiejszy post to połączenie czterech ważnych dla mnie tematów, więc jawnie informuję :-), ten wpis może być długi.

Mój blog obchodzi swoje małe święto.

Postanowiłam zrobić małe podsumowanie roku 2017 i jest to chyba pierwsze moje  podsumowanie na blogu.

Biorę udział w ciekawym konkursie, o którym napiszę więcej na końcu.

Ponadto pokażę Wam co nowego uszyłam - czarną sukienkę z weluru.

Nie przedłużając - zaczynamy.

W grudniu 2017 minęły 3 lata mojego blogowania.  Nadal sprawia mi ono wiele radości i daje satysfakcję. Dzięki blogowaniu poznałam inne blogerki (wirtualnie, a niektóre nawet osobiście), część znałam już wcześniej (wirtualnie). Ponadto, prowadzenie bloga w fajny sposób porządkuje i uwiecznia to, co udało mi się uszyć. Nie wszystko co stworzyłam, opublikowałam na blogu, ale zdecydowaną większość umieściłam.
Po tych kilku latach blogowania i szycia widzę, jak gruntuje się mój styl, co lubię, czego nie. Jednocześnie cały czas czuję w sobie ciekawość i chęć testowania nowych krojów, fasonów i pomysłów. A to jest obietnicą i zapowiedzią czegoś fajnego.

W tym miejscu dziękuję Wam, moim Czytelnikom, Osobom Odwiedzającym. Bardzo doceniam Waszą obecność, komentarze, bo to utwierdza mnie w przekonaniu, że to co robię ma sens, jest zauważane. 

Jako, że nie przepadam za robieniem szczegółowych statystyk, przeliczeń, tabelek itp. moje podsumowanie będzie raczej ogólne :-).
W roku 2017 pojawiło się 16 postów, o 3 mniej niż w roku 2016. Czyli jeden wpis na miesiąc z małym bonusem. Od samego początku blogowania przyjęłam zasadę, że nic na siłę, że piszę i szyję dla przyjemności, bez presji itp. I tak jest do tej pory. Stąd przewiduję, że ilość postów w tym roku nie ulegnie raczej dużej zmianie. Nie zarzekam się jednak, może mile się zaskoczę :-).
Chciałabym szyć więcej, zdecydowanie. Uwielbiam to robić. Odkąd jednak w październiku 2017 roku wróciłam do pracy na etacie, czasu na swoje pasje (a wiecie, że oprócz szycia mam też inne) jest mało. Staram się jednak tak zorganizować sobie wszystko, by wieczorami, kiedy dzieci śpią, mieć choć trochę czasu na szycie, jogę, fitness czy też czytanie książek.
Wracając do statystyk, to warto do dodać, że wśród prezentowanych rzeczy uszyłam 9 sukienek, 5 spódnic i jeden kardigan. Uszyłam też rzeczy których nie publikowałam, np. spódnicę dla siostry, która była prezentem urodzinowym czy też letnią sukienkę, której nie zdążyłam pokazać na blogu.

Podzieliłam się z Wami pewnym wspaniałym projektem 365 dni #wspódnicy, o którym więcej napisałam Tutaj i Tutaj. Spotkania poszczególnych grup w wielu miastach Polski odbywają się cyklicznie, choć ja ostatnio jestem obecna na nich niestety rzadziej. W ramach tego projektu powstała też grupa na Facebooku. Ten projekt zrzesza wspaniałe kobiety, które nie tylko lubią nosić spódnice/sukienki, ale też wspierającą się, inspirują, doradzają. W obecnych czasach zaobserwowanego hejtu itp. miło jest być świadkiem tego, że są miejsca gdzie  czegoś takiego nie ma i ta grupa jest tego pięknym przykładem.

W ubiegłym roku brałam udział w trzech konkursach:
 - konkurs Burdy na stylizację karnawałową,
 - konkurs na Szyciowy Blog 2016 Roku
 - konkurs Tołpy #nietylkomama

W tym ostatnim udało mi się zwyciężyć, razem z 9 innymi osobami (plus ok. 100 wyróżnionych osób). Konkurs zorganizowała firma kosmetyczna Tołpa, której produkty bardzo lubię, a  dowiedziałam się o nim ze strony  Sary Ferreiry - Miss Ferreira. Polegał na tym, by za pomocą np. zdjęcia pokazać w jaki sposób realizuję swoją pasję. Moje zgłoszenie oraz wyniki znajdziecie w tym linku. Nie ukrywam, zwycięstwo w tym konkursie sprawiło mi dużą radość i cieszę się że w jakiś sposób nawiązywało do szycia.

Ponadto pod koniec ubiegłego roku utworzyłam mały cykl tematyczny pt. Filmowe inspiracje, w ramach którego postanowiłam pokazywać uszyte przez siebie ubrania, które powstały na bazie filmowej inspiracji. Póki co, napisałam jeden post o tej tematyce i mam nadzieję, że to nie koniec. Mam już kilka kolejnych pomysłów i mam też szczerą nadzieję, że uda mi się podzielić z Wami następnymi inspiracjami.

To tyle tytułem małego podsumowania :-).

A teraz kilka słów na temat planów szyciowych na rok 2018.

Oprócz tworzenia kolejnych sukienek i spódnic, mam w planach uszycie kliku bluzek i dwóch płaszczy. Jeden z nich to model, który zaczęłam dawno temu i odłożyłam. To chyba najtrudniejsza rzecz jaką szyłam do tej pory i przyznaję, że trochę się zniechęciłam. Mam jednak nadzieję, że w tym roku odważę się i dokończę to, co rozpoczęłam :-). Drugi, to pomysł w ramach filmowych inspiracji, więc póki co cicho sza :-), szczegóły zdradzę za jakiś czas :-).

Ponadto zamierzam stworzyć sukienkę/-i lub spódnicę/-e powstałą/-e na bazie inspiracji najnowszą książką Jana Leśniaka "Jak szyć spódnice i sukienki", w której autor zawarł podstawy konstrukcji sukienek i spódnic. Fakt ten bardzo mnie cieszy, ponieważ już od dłuższego czasu myślałam o stworzeniu czegoś bez gotowego wykroju, a w oparciu o tworzenie konstrukcji. Uszyłam kilka rzeczy w taki sposób (np. spódnicę ołówkową), a teraz chciałabym temat ten rozwinąć.

A teraz kilka słów o konkursie o którym wspomniałam na samym początku. Otóż, postanowiłam wziąć udział w Konkursie na Najlepszą krawcową 2017 roku Złote Nożyce 2017, którego Organizatorem jest DRESÓWKA.PL szyj z pasją. Jeśli to co tworzę podoba Wam się, możecie oddać swój głos na moją osobę :-), będzie mi niezmiernie miło :-). By móc to zrobić, trzeba założyć konto i zalogować się. Swój głos można oddawać każdego dnia do 28 lutego 2018 r., logując się na swoje konto. W związku z udziałem w konkursie stworzyłam swoje portfolio krawieckie, które znajduje się Tutaj. Projekty te są Wam już pewnie znane, prezentowałam je na blogu. 

Na samym końcu prezentuję Wam moją nową, czarną sukienkę z weluru. Pozwólcie, że w związku z tym, iż tak mocno się dziś rozpisałam, pominę tym razem szczegóły szyciowe. Dodam tylko, że sukienka powstała na bazie wykroju z Burdy (Burda 11/2015, Sukienka 114), wprowadziłam kilka zmian. Pierwszy raz szyłam z weluru, nie wszystko wyszło idealnie, ale ogólnie jestem z niej zadowolona. Jeśli będziecie miały/mieli jakiekolwiek pytania dot. sukienki, pytajcie śmiało.
Uwielbiam kolor czarny, czuję się w nim bardzo dobrze. Bardzo ciekawy artykuł dot. czerni i powodów, dla których warto lubić/polubić ten kolor napisała Agnieszka na swojej stronie www.wczerni.pl. Polecam lekturę tego wpisu

Zdjęcia wykonał tradycyjnie mój kochany Mąż, który z dużą cierpliwością i oddaniem od tylu lat wspiera mnie w mojej blogowo-szyciowej przygodzie. Dziękuję :-*

Zostawiam Was z kilkoma zdjęciami i życzę Wam wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku.