sobota, 17 stycznia 2015

Bluzka o lekko kopertowym zabarwieniu

Pojawiły się już spodnie, sukienki, spódniczka. Pora na bluzkę:-).

Bohaterka tego wpisu powstała na podstawie wykroju z Burdy (Bluzka 115, Burda 4/2014). Od razu zachwycił mnie jej kopertowy układ, prostota i elegancja. Bluzka w moim wykonaniu jest nieco dłuższa, ponieważ chciałam uniknąć efektu odkrytego brzucha:-). Efektu tego do końca nie uzyskałam, ponieważ czasem zdarza mi się podczas noszenia zaobserwować takowy widok:-). Widocznie wyszła trochę za krótka. Z drugiej strony nie może być zbyt długa, ponieważ straci fason.
Wybrałam materiał, który kupilam w second handzie. Myślę jednak, że uszyję sobie jeszcze jedną w innym kolorze, zdecydowanie matowym. Mam pomysł na identyczną w bieli lub odcieniu ecru.
Nie udało mi się uniknąć drobnych błędów - dekolt nie wyszedł dokładnie tak, jak powinien, trochę się marszczy, ale następnym razem będę wiedziała jak temu zaradzić.
Bardzo lubię ten model bluzki. Jest bardzo wygodna i przez swój klasyczny fason pasuje do wielu rzeczy, a przy tym nie jest nudna. Tutaj zestawiłam ją z klasycznymi czarnymi spodniami i szpilkami.
Zaobserwowałam u siebie dziwne zjawisko. Ilekroć jakiś fason, model, pomysł wpadnie mi w oko, szyję go wielokrotnie, tylko w różnych wariacjach kolorystycznych i czasem z małymi urozmaiceniami. Coś czuję, że podobnie będzie w przypadku tej bluzki:-). No cóż, grunt to wiedzieć co się lubi i w czym czujemy się dobrze.
I tą refleksją kończę dzisiejszy wpis.
Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze.
Pozdrawiam Was ciepło.












 Fot. Anna Ostrowska

8 komentarzy:

  1. Zdolna bestia z Ciebie! Chciałabym umieć szyć, chociaż i tak pewnie nie miałabym na to czasu ;) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Honoratko, dziękuję:-). Z tym czasem to u mnie też kiepsko, szyję głównie wieczorami, kiedy Synuś śpi:-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne szpileczki, ślicznie wyglądają z tymi spodniami ! :) Kochana chciałabym Cię prosić o pomoc -o klik w link choies w moim ostatnim poście, będę bardzo wdzięczna :* http://kasjaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Haaa pierwszy komentarz się skasował .....drugi napisałam niemały też nie poszedł bo się nie zalogowałam uffff spróbuję raz jeszcze ...
    Dziękuję i tym bardziej się cieszę że napisałaś bo ja ostatnio mocno zakręcona jestem i nie zawsze zorientuję się jak dołączy nowy czytelnik ! Przeczytałam z zapartym tchem ...szyjesz a to wspaniała umiejętnośc, możesz miec rzeczy unikatowe i tylko Twoje ! Do tego satysfakcję że to TY sama je wykonałaś a takie ciuchy nosi się inaczej !:) Poza tym wszystkie Moniki jakie znam to fajne babki! Pragnę też nadmiec że Jesteś piękną Kobietą .....tak, tak i to nie jest słodzenie, piszę co widzę !
    Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do pisania komentarzy/dzielenia się swoimi myślami !:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też rozważam uszycie tej bluzki. Widziałąm już kilka wersji, nigdy z połyskiem, a też ciekawie to wyszło.
    Może powiedz, jaki błąd popełniłaś z dekoltem, to będę unikać;-)

    U mnie kiecka też własnoręcznie uszyta, możesz zajrzeć;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. :-) a ja bym nie obraziła się na spodnie z takiego materiału ;-).

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za komentarze.
    beatastyle: Dziękuję za tyle miłych słów. Faktycznie - szycie to fantastyczna umiejętność, dająca dużo radości, satysfakcji i pobudzająca kreatywność:-). Za tą piękną kobietę, dziękuję:-), się zarumieniłam:-). Oczywiście będę komentować i odwiedzać Twojego bloga z wielką chęcią. Czytając Twoje wpisy zauważyłam że mamy podobną wrażliwość, tak mi się wydaje. Pozdrawiam Cię ciepło.

    Noszę Co Lubię - Ja myślę o uszyciu tej bluzki w wersji matowej. Z tym dekoltem to w sumie nie wiem jaki dokładnie błąd popełniłam, wydaje mi się że błędnie odczytałam opis szycia w Burdzie. Te opisy są czasem dla mnie skomplikowane. Jeśli będę szyła bluzkę jeszcze raz, zamierzam użyć taśmy ze skosu i wszyć ją, myślę że dekolt będzie lepiej się prezentował. Zobaczymy. Na Twojego bloga z pewnością zajrzę:-). A bluzkę polecam uszyć, fajnie się nosi.

    OdpowiedzUsuń

Odpowiedz