wtorek, 16 sierpnia 2016

Drugie życie koszuli

Dzisiaj prezentuję Wam dla odmiany bluzkę:-). Mam do niej duży sentyment, ponieważ uszyłam ją...z koszuli ślubnej mojego Męża:-). Koszula ta nie była już noszona od jakiegoś czasu, więc postanowiłam uszyć z niej damską bluzkę. Pierwotnie miała powstać inna wersja, jednak cieszę się że efekt jest taki, a nie inny. 
Dlaczego? Ponieważ świetnie się w niej czuję, pasuje do spodni (od cygaretek po jeansy) i co najfajniejsze - pasuje do moich ołówkowych spódnic, co również uwieczniłam na zdjęciach. Potrzebowałam takiej uniwersalnej bluzeczki, a fakt, że powstała w ramach szyciowego recyklingu, dodatkowo mnie cieszy.

Bluzeczka jest bardzo prosta i jedynym urozmaiceniem jest zakładka na plecach. Jest to nic innego jak listwa z guzikami, która pierwotnie była z przodu koszuli:-). Jednym słowem: Przód stał się tyłem, tył - przodem. Podoba mi się to, że guziki schowane są pod zakładką. Bluzkę uszyłam na podstawie modelu z Burdy, który Wam już kiedyś prezentowałam (Bluzka 113, Burda 7/2015), dokładnie ten: http://kobiecymkrokiemprzezzycie.blogspot.com/2016/01/kolorystyczny-wiosenny-miks.html

Szczegóły szycia:
Bluzeczka uszyta jest z bawełnianej koszuli.
Posiada odszycie podkroju szyi, natomiast ramiona obszyłam pliskami z tego samego materiału.
Dół pozostał bez zmian, taki jaki był pierwotnie w koszuli.
Wprowadziłam małą zmianę w wykroju  - nieco przybliżyłam do szyi ramiona, ponadto bluzeczka nie posiada rozcięć po bokach, które sugeruje Burda.
Tył jest rozpinany na guziczki, co widać na zdjęciach, jednak na samej górze nie ma takiej możliwości, ponieważ górę tyłu potraktowałam jako całość, wszywając pod spód podkrój szyi.
Bluzka posiada jedną małą wadę - lekko marszczy się w okolicy pach, być może dlatego, że zapomniałam wszyć taśmę flizelinową. Nauczka na przyszłość:-).

Wersja którą Wam dziś prezentuję tak spodobała mi się, że niedługo wyruszam na poszukiwania kolejnych koszul w second handach:-). Będą więc następne wariacje:-).

Mam nadzieję, że moja przeróbka przypadła Wam do gustu.

Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze.

Poniżej przedstawiam Wam efekt mojej pracy.


Koszula po pierwszym cięciu:


A tutaj już nowe wcielenie koszuli:



















Fot. ja, mąż

30 komentarzy:

  1. Rewelacja Kochana! Oglądam zaległą resztę i podziwiam jak zawsze. Pozdrawiam bardzo ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Honoratko, miło się to czyta:-), ja Ciebie również ciepło pozdrawiam i ściskam.

      Usuń
  2. Dałaś nowe życie ślubnej koszuli. Świetny pomysł! A czy z tym zapięciem na plecach to prosta sprawa? Da radę samemu się zapiąć w tej bluzce czy trzeba korzystać z pomocy :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:-), bluzka jest na tyle szeroka, że spokojnie można ją założyć bez rozpinania guzików, to zasługa wykroju (ta zielona nie posiada guzików i bez problemu ją zakładam) i tego dolnego rozcięcia z tyłu. Rozpinając guziki spokojnie można dąć sobie radę mniej więcej do łopatek:-). Pozdrawiam.

      Usuń
  3. Rewelacja! Jestem zachwycona... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie się prezentujesz :) a koszula bardzo fajna, klasyczna i do spodni i do spódnicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * w sumie to już bluzka.. bluzka koszulowa :D

      Usuń
  5. Za nic bym się nie domyśliła, że pierwotnie bluzeczka była męską koszulą. Fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  6. W życiu bym nie powiedziała, że to cudo powstało z męskiej koszuli! Zazdroszczę krawieckich umiejętności i gratuluję super pomysłu na przeróbkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie:-). Co do krawieckich umiejętności, to zachęcam do spróbowania:-), każdy może je nabyć:-).

      Usuń
  7. Świetny tył! Gratuluję pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-), bardzo lubię akcentować tyły bluzek/sukienek.

      Usuń
  8. Pomysł na przerobienie koszuli doskonały, bardzo ładna, letnia bluzka z niej wyszła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-). Tak mi się spodobały te przeróbki, że już planuję przerobienie kolejnej:-).

      Usuń
  9. Wow, super pomysł! Stylizacje również świetne, bo klasyczne, co zawsze wygląda dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-), a klasyka jest bliska mojemu sercu, bardzo.

      Usuń
  10. Świetny pomysł! Pięknie wyszła ta bluzka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-), już szykuję kolejne koszule do przerabiania.

      Usuń
  11. Świetny pomysł! Pięknie wyszła ta bluzka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny projekt koszuli. Dawno nie widziałam takiej kreatywności i świetnego wykonania. Z pewnością koszula długo posłuży, przede wszystkim ze względu na oryginalny fason i taki praktyczny do spodni i spódnicy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tyle miłych słów, dodają energii do dalszego szyciowego eksperymentowania:-). Wyobraź sobie że kilka dni temu znalazłam niemalże identyczną koszulę w sh, właśnie z taką listwą zakrywającą guziki i z pewnością przerobię ją dla mojej siostry, na wzór swojej:-). A poza tym szykuję już inne koszule do przeróbek:-). Pozdrawiam.

      Usuń
  13. Przepiękna! Bardzo mi się podoba ta nowa wersja :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbardziej podoba mi się bluzeczka zrobiona z koszuli, jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń

Odpowiedz