niedziela, 3 kwietnia 2016

Ołówkowa kwiatkomania

Bohaterką tego wpisu jest ponownie ołówkowa spódnica. Tym razem powstała wersja letnia, z kwiatowym printem. Zestawiłam ją z bluzeczką, którą widzieliście już we wcześniejszym wpisie (http://www.kobiecymkrokiemprzezzycie.blogspot.com/2016/01/kolorystyczny-wiosenny-miks.html).

Od jakiegoś czasu zakochana jestem w motywie kwiatowym, o moim zamiłowaniu do ołówkowych spódnic/sukienek już wiecie:-). Połączyłam jedno z drugim i tak oto powstała spódnica na bazie wykroju z Burdy (Burda Klasyka 2/2013, Spódnica 0004), z tkaniny bawełnianej satynowej. Materiał zawiera domieszkę lycry. Spódnica posiada podszewkę, również z lycrą.

Poniżej przedstawiam Wam moją pracę:

















Fot. Mąż

Przyznam, że moje zamiłowanie do motywu kwiatowego lekko mnie zdumiewa, ponieważ kiedyś za nim nie przepadałam. To dowód na to, że stwierdzenie: "Nigdy nie mów nigdy", ma rację bytu.
Dodam również, że w odkrywaniu uroku motywu kwiatowego ponownie pomogła mi Maria i jej blog Ubieraj się klasycznie (wspomniany w poprzednim wpisie).

Kwiaty i ołówki tak bardzo zagościły w mojej głowie i serduchu, że postanowiłam stworzyć kolejne wariacje na temat. Poniżej następne wcielenie, tym razem dla mojej kochanej Mamy:



Fot. Ja

Moim kwiatowo-ołówkowym marzeniem, jest uszycie spódnicy inspirowanej projektami Dolce&Gabbana, które są dla mnie mistrzostwem.
By nieco Wam przybliżyć to, co chodzi mi po głowie, podaję kilka linków z moimi inspiracjami:

Piękne, prawda?

Cały czas poszukiwałam materiału, który choć w pewnym stopniu odzwierciedlałyby to, co zawierają w sobie projekty Dolce&Gabbana. I wiecie co? Znalazłam:-). Moje poszukiwania zaowocowały zamówieniami w sklepie internetowym Textilmar, z którego zamawiałam materiały wiele razy i  z których jestem bardzo zadowolona (zaznaczam, nie jest to wpis sponsorowany). Śmiało mogę Wam polecić ten sklep.

Teraz nie pozostaje mi nic innego jak uszyć i przedstawić Wam kolejne dwie ołówkowe spódnice z kwiatowym printem. 

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam:-). Tak to już ze mną jest - jeśli coś mnie cieszy, to z pełną intensywnością. I z tej intensywności tyle tych ołówków i kwiatów:-).

Jestem ciekawa jaki Wy macie stosunek do motywu kwiatowego w ubraniach. 
Myślę, że jest to bardzo ciekawy i piękny print, ale również ryzykowny, ponieważ niewłaściwie dobrany, może dodać lat. Warto więc dobierać go z rozwagą.

Czekam na Wasze spostrzeżenia w komentarzach i pozdrawiam iście wiosennie.

22 komentarze:

  1. Jest pięknie!!!! Ołówkowe tez bardzo lubię i to w każdej wersji kolorystycznej:))
    Co ciekawe od paru lat chodzę za zwykłą, czerwoną.. I nie ma w sklepach;)
    Kwiaty bardzo lubię, ale mało mam z nimi ciuchów:))
    A Ty ślicznie wyglądasz!!! Figurka jak marzenie!:))

    OdpowiedzUsuń
  2. W takiej spódnicy można się wyróżnić z tłumu i to w bardzo kobiecym stylu :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z kwiatami mam dokładnie tak samo! Mocno mi było z nimi nie po drodze, a teraz coraz częściej po nie sięgam. Pięknie wyglądasz. A figurę to masz perfekcyjną!

    OdpowiedzUsuń
  4. TARA: Dzięki wielkie. A co do czerwonej ołówkowej, to nie uwierzysz...ale właśnie dotarła do mnie przesyłka z materiałami, a wśród nich czerwony materiał na spódnicę:-))).

    Kinga Wierzbicka: Dziękuję, za to m.in. kocham szyć, za możliwość wyróżnienia się i szycia tego co pojawi się w głowie:-).

    Ewa viosna: Dzięki:-). Widzę, że obie przekonałyśmy się do kwiatów:-). A co do figury, to do powrotu do formy po porodzie bardzo pomaga mi Mel B i jej rewelacyjne treningi:-). Mogłabym z nią ćwiczyć codziennie:-).

    Madzia Rębowiecka: Dziękuję, Mamie spodobała się:-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Zwykle byłam dość sceptycznie nastawiona do wzorzystych spódnic, ale ostatnio coraz bardziej się do nich przekonuje. Ta z kwiatowym printem jest przepiękna, a że uszyta samodzielnie to już w ogóle super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No taką spódniczkę chetnie bym widziała w swojej szafie , te czerwona w maki rownież

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadrabiam zaległości w komentarzach..bo po zmianie platformy bloga nie mam podglądu co nowego dzieje się u innych.
    A Ciebie już pełnia lata:) Piękny zestaw, świetnie skomponowany kolorystycznie :)Ołówki uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna spódnica. Motywy kwiatowe bardzo lubię, są takie kobiece :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z linków z inspiracjami - ten trzeci wg mnie. To prawdziwa sztuka! Twoje propozycje - lubię ołówkowe spódnice, ale z kwiatkami...różnie i zmiennie to bywa u mnie. Średnio też przepadam za kolorami na sobie, ale opcja z szarym bukietem róż dla mnie byłaby najnaj ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne te spodniczki, zauroczyła nnie ta w czerwone kwiaty, muszę poszukać tego materiału w textilmarze :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne te spodniczki, zauroczyła nnie ta w czerwone kwiaty, muszę poszukać tego materiału w textilmarze :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Karolina | DEFINIUJĘ blog: Dziękuję, ja za printami też kiedyś nie przepadałam. Zmieniło mi się jednak w tym temacie:-).

    Anna Tym: Dzięki:-).

    A W-A: Dziękuję, fakt, u mnie już letnio:-),to chyba już tęsknota za latem tak mi się udziela:-). Ołówki wielbię i w planach kolejne.

    Aneta O: Dziękuję, a motyw kwiatowy faktycznie jest bardzo kobiecy.

    Sivka S i: Dla mnie projekty D&G to też sztuka, prawdziwa uczta dla oka. Z kwiatami i kolorami od dłuższego czasu bardzo mi po drodze:-).

    Krawcownia Beaty: Dziękuję:-).

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję! Spódnica jest wspaniała, a Ty wyglądasz w niej rewelacyjnie. Tym wpisem przypomniałaś mi, że jestem w posiadaniu tkaniny bardzo podobnej do tych prezentowanych przez D&G. Te same czerwone róże na czarnym tle (szyfon). Dzięki Tobie mam wreszcie pomysł na nową sukienkę. Dziękuję. Wygladasz rewelacyjnie nie tylko w tej spódnicy, masz idealną figurę, której także gratuluję. Sukienki wcześniej przez Ciebie prezentowane leżą na Tobie doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ewo, dziękuję Ci pięknie za tyle miłych słów, dodają mi energii do dalszego szycia:-). Ciesze się, że moje uszytki przypomniały Ci o wspaniałym materiale:-). Skoro jesteś w jego posiadaniu to teraz trzeba go wykorzystać na wspomnianą sukienkę:-). Daj znać jak efekty końcowe:-). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham kwiatowe motywy na ubraniach, zwłaszcza w intensywnych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham kwiatowe motywy na ubraniach, zwłaszcza w intensywnych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze z nadchodząca wiosną skłaniam się w stronę motywów kwiatowych. To silniejsze ode mnie :) Bardzo ładnie wyglądasz w nowej ołówkowej. Super pomysł na print spódnicy. Ja zwykle idę we wzór na bluzkach, bardziej przy twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nieco Starsza Dziewczyna: Grażynko, przyznam, że tworząc ten zestaw pomyślałam o Tobie, bo wiem, że uwielbiasz żywe kolory:-).

    pracowniastroju.com: Aniu, dziękuję. Ja printy umieszczam głównie na spódniczkach, sukienkach, ale może w końcu pomyślę o jakiejś bluzce. Póki co szyję kolejną ołówkową z kwiatami:-). To chyba jakieś kwiatowe uzależnienie:-).

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również jestem przeogromną fanką motywów kwiatowych, ale - i tu jak sama słusznie zauważyłaś - trzeba być rozważnym przy ich doborze, gdyż bardzo łatwo docelowe ubranie może nam się przekształcić w niechciany babciny fartuszek ;) Jestem również wielką fanką spódnic/ sukienek o kroju ołówkowym. A raczej byłam - przed erą urodzenia dzieci ;-) Teraz bardziej dla mnie liczy się wygoda i niestety w ołówkowym wdzianku nieco trudniej drobić za dwójką małych, ruchliwych brzdąców :)

    A wracając do motywów kwiatowych jeszcze na krótko - z doświadczenia wiem, że niestety trudno trafić na taki wzór który trafi w nasze gusta. Ale te D&G są piękne , to fakt :)

    p.s. Podoba mi się Twoje podejście do własnoręcznie szytych ubrań - takie z dbałością o szczegóły, z wdzięcznością i radością. Bardzo miło się to czyta i ogląda :) Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń
  21. Natalio, dziękuję za odwiedziny i tak miłe słowa, cieszę się że tak odbierasz moje zamiłowanie:-). Co do spódnic ołówkowych to również nie noszę ich kiedy jestem z moimi małymi dziećmi, bo najzwyczajniej się nie da:-), ale kiedy nadarza się okazja to uwielbiam je zakładać:-).
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Odpowiedz