niedziela, 17 maja 2015

Kolejny spontaniczny wpis, z moją Siostrą w roli głównej

Jakiś czas temu pisałam we wpisie "Granatowa sukienka i jej nowe przeznaczenie" (http://kobiecymkrokiemprzezzycie.blogspot.com/2015/02/granatowa-sukienka-i-jej-nowe.html), że lubię szyć ten sam model danej rzeczy, jeśli przypadnie mi do gustu. W związku z tym przedstawiam Wam kolejne wcielenie mojej granatowej sukienki, szytej z wykroju Burdy (nr 121, Burda 1/2014). 

Tym razem w kolorze różowym, uszyta dla mojej młodszej Siostry, Eweliny:-). To właśnie ona jest dziś bohaterką tego wpisu:-), za co bardzo jej dziękuję. Sukienkę uszyłam w trzech wersjach: różowej, granatowej oraz grafitowej. Powędrowały jakiś czas temu do moich dwóch młodszych Sióstr oraz Mamy. Bardzo lubię szyć dla bliskich mi osób, a jeszcze bardziej lubię, kiedy noszenie danej rzeczy sprawia im przyjemność.

Nie pamiętam dokładnie jak nazywa się tkanina, ale z pewnością zawiera wiskozę i odrobinę lycry. Sukienka posiada dwie kieszonki na wysokości bioder oraz zamek kryty, ułatwiający zakładanie.

Autorką zdjęć tym razem jestem ja. W związku z tym, że była to bardzo spontaniczna sesja, spontanicznie przeszkadzało mi oświetlenie w mojej kuchni, czyli kapryśne ostatnio słońce. Zdjęcia nie do końca oddają intensywność koloru sukienki, ale uwierzcie mi na słowo - jest to bardzo żywy róż:-). I z tym zapewnieniem Was zostawiam, jednocześnie zapraszając do oglądania. Pozdrawiam ciepło, bezwietrznie, na przekór aurze za oknem.









Fot. Ja:-).

10 komentarzy:

  1. Sukienka śliczna, ma genialny kolor :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna sukienka, uwielbiam taki krój, kolor też mi się podoba. Jeszcze do tego sama ją uszyłaś.Super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam kobiet które umieją szyć.Ja nie miałam nigdy cierpliwości aby się nauczyć.Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna sukienka, bardzo mi się takie podobają

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kobieta, piękny kolor sukienki!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie dziękuję za Wasze miłe komentarze.
    stylowa40: Ja również uwielbiam ten krój, pewnie dlatego sukienkę uszyłam już kilka razy, w różnych wariacjach kolorystycznych:-).
    So Alice: Też się obawiałam, że nie starczy mi cierpliwości. O dziwo takich sytuacji, kiedy musiałam wyjść z mojej krawcowni i odetchnąć, było dosłownie kilka:-). Szycie to świetna nauka cierpliwości:-).
    Fashionable: Dziękuję w imieniu Siostry:-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor bardzo pasuje siostrze, a model jest na tyle uniwersalny, ze wszystkie Twoje bliskie kobiety pewnie równie dobrze w nim wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, właśnie ta uniwersalność sprawiła, że sukienka powstała w kilku wersjach:-), pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna! I sukienka i siostra:) To już kolejna świetna realizacja tego burdowego wykroju a ja nie mam tego numeru :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Odpowiedz