niedziela, 2 października 2016

Czarna ołówkowa

Spódniczka, którą prezentuję poniżej, miała być sukienką:-). Dopasowaną, małą czarną z rewelacyjnym, głębokim dekoltem na plecach, na bazie wykroju z Burdy. Dokładnie miała być to Sukienka 116, z Burdy 10/2009.

Niestety, w tym przypadku szycie ubrania w czasie zaawansowanej ciąży na tzw. później nie zdało egzaminu:-). Kiedy doszłam już wagowo do siebie, okazało się że sukienka źle leży i chyba nie da się jej odratować. Gdybym ją przymierzyła w trakcie szycia, być może udałoby się coś zrobić. Postanowiłam jednak zamienić porażkę choć w minimalny sukces i przerobić ją. Uszyłam na jej bazie spódnicę ołówkową. 

Nie obyło się bez pewnych problemów, koniec końców jednak wyszłam z tego recyklingu obronną ręką. Ucieszyłam się tym bardziej, ponieważ nie mam w swojej szafie czarnej spódnicy ołówkowej. Jako, że to mój ulubiony rodzaj spódnicy, ich nigdy nie będzie za wiele w moje szafie. W głowie mam już kolejne pomysły na ołówki:-). 

Dzisiaj zestawiłam ją z czarną, dzianinową bluzeczką i czarnymi szpilkami. Bardzo lubię ten kolor. Dla ożywienia całości - czerwone usta i paznokcie:-).

Szczegóły szycia:
  • Spódnicę szyłam z materiału o nazwie Bawega (zakupiony w sklepie internetowym Textilmar).
  • Wszyłam wiskozową podszewkę.
  • Spódnica powstała na bazie wykroju sukienki, ale w wielu numerach Burdy znajdziecie modele spódnic ołówkowych.
  • Do spódnicy doszyłam pasek i zastosowałam czarny zatrzask.













Gdybym miała przygotować zestaw do pracy, z pewnością połączyłabym go z poniższą torebką i przewiązaną chustą.











Fot. Mąż

Pytanie do kobietek - lubicie nosić spódnice? Jeśli tak, to jaki rodzaj ?:-).

Mam nadzieję, że tym wpisem pokazałam, że czasem można przerobić coś, co nam nie wyszło na całkiem nowy uszytek. Warto czasem pogłówkować i poszukać nowego rozwiązania. 

Miłego, niedzielnego popołudnia Wam życzę.

30 komentarzy:

  1. Podoba mi się twoja stylizacja. Świetnie wyglądasz w "ołówkach" bo masz figurę modelki ;-) Ja za bardzo nie przepadam za spódnicami wolę sukienki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Beato, ja też na pierwszym miejscu stawiam sukienki, dopiero potem spódnice:-), pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
  2. Wspaniale wygląda! Kompletnie nie widać kłopotów z jej odszyciem. I masz idealna figurę do "ołówkowych" ubrań :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci pięknie:-), "ołówki" to mój ulubiony fason, zdecydowanie, zarówno pod postacią sukienek, jak i spódnic, pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  3. No tak ołówkowa spódnica zawsze w modzie. Ot taka klasyka gatunku. Wyglądasz bardzo kobieco i elegancko. Twoja figura wręcz stworzona jest do takiego fasonu. Rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, cieszę się że tak uważasz, bo ołówkowa to mój ulubiony fason:-). Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Klasyka zawsze na czasie. Hmmm... myślę, że lubię większość modeli spódnic, ołówkowe w sumie u mnie rządzą w szafie. Czerwień na ustach - idealnie się wpasowała w resztę ;) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ołówkowe najbardziej lubię:))
    Własnie takie! Fajna Ci wyszła!
    A figurkę masz rewelacyjną! To karmienie piersią dobrze Ci robi!
    Co do odżywki, to doczytałam, że w tym czasie raczej byłaby niewskazana...
    Chyba poczekaj jeszcze...
    Buziole!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, widzę że obie jesteśmy fankami ołówków:-). Z odżywki faktycznie póki co rezygnuję, jak skończę karmić, wtedy o niej pomyślę. Dzięki za sprawdzenie, buziaki.

      Usuń
  6. Spódnica rewelacja, dostrzegam bardzo fajny materiał. Idealnie poskreśla Twoją figurę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, materiał jest dość specyficzny, ma delikatny połysk i jest trochę sztywny, to mój pierwszy uszytek z Bawegi. Myślę że materiał ten byłby dobry na również na marynarki i płaszcze. Jedyny jego minus to fakt, że to poliester. Pozdrawiam.

      Usuń
  7. ślicznie wyglądasz <3 pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie w niej wyglądasz, jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Też lubię spódnice ołówkowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-), to widzę że obydwie jesteśmy fankami tego rodzaju spódnicy:-), pozdrawiam.

      Usuń
  9. Pięknie wyszła :) I zamek niewidoczny - zwracam na to uwagę, bo u mnie jest zawsze widoczny :D Kilka razy szyłam z bawegi i nie mam do niej przekonania, ale w tej spódnicy prezentuje się naprawdę korzystnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-).Zamek też u mnie czasem jest widoczny, nie zawsze wychodzi kryty:-), mimo że się staram. To moje pierwsze podejście do bawegi, jest dość specyficzna. Przeszkadza mi w niej to, że to poliester. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Uwielbiam ołówkowe spódnice, potrafią idealnie podkreślić kobiece kształty. Świetna robota! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zgadza się, ołówkowe spódnice rewelacyjnie podkreślają nasze kształty, uwielbiam je. Dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  11. Wszystko ładnie ze sobą współgra :) a co do torebki - bardzo ładna, mam podobną :D
    www.wkrotkichzdaniach.pl - nowy wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładna, elegancka i uniwersalna spódnica wyszła:) Materiał na zdjęciach prezentuje się odrobinę jak ekoskóra. Lubię bardzo krój ołówkowy, choć lubię też nosić spódnice proste, całkiem niedawno polubiłam też takie z koła i połowy koła. Ja muszę tylko bardzo zwracać uwagę na ich długość, najlepiej, jak kończą się na wysokości kolana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja spódnicy z koła i połowy koła nigdy jeszcze nie uszyłam, muszę w końcu spróbować:-), pozdrawiam.

      Usuń
  13. Siła prostoty :) Jak zwykle pod wrażeniem pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana, w prostocie czuję się najlepiej:-), choć czuję ostatnio, że warto popracować trochę nad dodatkami i nieco ją urozmaicić:-), buziaki.

      Usuń
  14. przejrzałam Twoje kreacje i jestem podziwona ;) pięknie szyjesz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, pięknie dziękuję, takie słowa dodają skrzydeł i motywują do dalszej nauki szycia:-). Zapraszam do siebie częściej, pozdrawiam:-).

      Usuń
  15. Świetna robota - profesjonalistka w swoim fachu ;) Stylizacja bardzo miła dla oka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:-), miło się czyta takie słowa, pozdrawiam.

      Usuń

Odpowiedz