czwartek, 5 lutego 2015

I znowu sukienka...

Nic na to nie poradzę.
Kocham sukienki, kocham spódnice, uwielbiam szpilki, ubóstwiam pomadki, lubię być kobietą (gradacja czasowników - przypadkowa, nasilenie emocjonalne określiłabym jako jednakowe dla każdego ww. przypadku:-)).
Tak mam i to chyba nieuleczalne. I pewnie dlatego wśród rzeczy, które do tej pory uszyłam, najwięcej jest sukienek i spódnic. I jeśli mam być szczera - to bardzo mi z tym dobrze:-).
Ku pewnemu urozmaiceniu, co jakiś czas szyję jakąś inną część garderoby. I mimo tego, że ostatnio szyję mniej, to fakty są faktami:-).
Żeby nie wprowadzić jakiegokolwiek mylnego wyobrażenia, od razu napiszę, że mimo mojego zamiłowania do kobiecego wyglądu, nie biegam w domu w szpilkach, non stop w sukienkach i z torebką w dłoni. Jestem m.in. żoną i matką, gotującą, sprzątającą, piorącą, robiącą zakupy itp. Staram się dbać o siebie najlepiej jak potrafię, ale w granicach moich możliwości:-). Mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli:-).
Nie da się jednak ukryć, że uwielbiam chwile, kiedy mogę włożyć sobie te szpilki, kiedy zakładam sukienkę, kiedy szukam jakiegoś fajnego odcienia pomadki. Myślę sobie, że grunt to znaleźć właściwie proporcje dla nas samych.
Wracając do tematu sukienki...ta powstała bez wykroju, na bazie inspiracji inną. Uszyłam ją dawno temu i była to chyba pierwsza sukienka jaką uszyłam. Popełniłam w niej z pewnością dwa błędy: 
a) wszyłam zbyt grubą flizelinę w jej górnej części i przez to jest w tym miejscu zbyt sztywna,
b) zamek kryty nie do końca jest ukryty:-). 
Mimo tych defektów, bardzo lubię ją nosić, choć przyznam, że nie była to miłość od pierwszego ubrania:-).

Pozdrawiam Was ciepło. 







Fot. Anna Ostrowska

14 komentarzy:

  1. To taka mała granatowa :-) Lubię ten fason jest bardzo kobiecy/

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, tym razem wyszła mała granatowa. Fajnie by było mieć taką małą w każdym kolorze:-). Dziękuję za miły komentarz i odwiedziny:-).

    OdpowiedzUsuń
  3. You have great Ideas and a interesting blog, I really like it!
    what you think, wanna follow each other?
    Just let me know, we can follow us on gfc, g+, bloglovin, chicisimo and facebook,

    I would be happy :-)

    Kiss from Swiss, Kira
    schuhRei.ch

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak cudownie jest wyglądac pięknie i kobieco :))) Sukienka to niewątpliwie atrybut kobiecości, swego czasu często nosiłam, ale jakoś tak mi się odmieniło co nie znaczy że nie lubię, może z lenistwa hah spodnie lepiej na tyłek wsunąc, ale mam kilka w szafie :)
    Taki fason też lubię ..prosty, klasyczny, dla mnie najlepszy !:)
    Ślicznie wyglądasz
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że każda kobieta tak ma. Sukienka świetnie na Tobie leży :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kobietki, dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam Was ciepło.
    Beatko- ja spodnie też noszę, ale od dłuższego czasu zakochana jestem w spódniczkach i sukienkach i tak jakoś wychodzi, że noszę je dość często:-). Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i miłe słowa, pozdrawiam Cię serdecznie:-*.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ma cudny kolor! Zazdroszczę, że potrafisz szyć!

    OdpowiedzUsuń
  8. O wow piękna, klasyka w świetnym wykonaniu <3

    OdpowiedzUsuń

Odpowiedz